Emerytalne wyliczanki

Polityczne zapowiedzi dotyczące reformy naszego systemu ubezpieczeń społecznych wywołały ożywioną dyskusję na temat obowiązującego systemu emerytalnego i zabezpieczeń, jakie faktycznie gwarantuje osobom, które zakończą zawodową aktywność. Jak zwykle główny nacisk jest położony na osoby, którym do przepracowania została ponad połowa ustawowego czasu. O nich mówi się najczęściej i najchętniej wyliczając rozmaite dobrodziejstwa. Jak ocenić polityczne obietnice i ich wiarygodność? Można jak zwykle posłużyć się Internetem. Można w nim znaleźć rozmaite kalkulatory służące do wyliczenia przyszłego świadczenia emerytalnego. W stosownych rubryczkach należy podać wiek, płeć, rok przystąpienia do OFE, uśrednione zarobki, wybrany fundusz emerytalny. System podpowiada inne parametry takie jak: realny wzrost wynagrodzeń, realna stopa zwrotu z OFE, opłata za zarządzanie itp. Kwoty, jakie otrzymujemy, mogą budzić optymizm. Jedynie uważny czytelnik zwróci uwagę na dopisek: “ostateczna wysokość świadczenia zależeć może od wielu innych czynników”. Kilka słów, które oznaczają, że nie powinniśmy cieszyć się wyliczeniami, bowiem nie mają one większego sensu. Taką samą reakcję powinny budzić polityczne deklaracje. Kolejna kwestia dotyczy nominalnej i faktycznej wartości wyliczonego świadczenia emerytalnego. Niezależnie od kwoty, jaką wyliczy nam internetowy formularz, to poda nam jedynie liczbę, a nie wartość. Dzisiejszy czterdziestolatek na początku swojej kariery zawodowej zarabiał (liczbowo) kilka milionów złotych, czy przystoi mu cieszyć się z kilku tysięcy wyliczonej emerytury. Żaden kalkulator nie odpowie na pytanie, ile wtedy będzie kosztował bochenek chleba, 2,50 zł, czy 250 zł, czy 2.500 zł. Jedyny pewnik, jaki możemy wynieść z dyskusji o emeryturach jest taki, że nikt nie wie jakie będą i czy nie postawią nas poza marginesem określającym minimum egzystencji. Wszelkie zaś polityczne działania służą jedynie do zabezpieczenia środków na bieżące wypłacanie świadczeń. Przyszłość, zwłaszcza liczona w dekadach, jest w polskich emeryturach tematem dla futurologów i wróżbitów, a nie ekonomistów.

Emerytom coraz lepiej…

Premier Donald Tusk zapowiedział w rządowym expose zmiany w polskim systemie emerytalnym. Pomijając kwestie branżowych przywilejów, najważniejsze zapowiedzi sprowadzają się do wydłużenia czasu pracy do 67-go roku życia i zrównania go dla kobiet i mężczyzn. Proces ma być rozciągnięty w czasie, a jego skutkiem mają być lepsze emerytury. Samo pojęcie “lepsze” skłania już do próby poszukania sensu w reformie emerytalnej. Poprzednie expose premiera zawierało bowiem obietnicę, iż wszystkim nam będzie się żyło “lepiej”. Dzisiaj wiek emerytalny osiąga mężczyzna po ukończeniu 65 roku życia i kobieta, która skończy lat 60. W praktyce nowy wiek emerytalny będzie oznaczał wydłużenie czasu pracy o 2 lata dla mężczyzn i 7 dla kobiet. Z danych przedstawianych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że przeciętna długość życia po osiągnięciu wieku emerytalnego wynosi 13,3 lat dla mężczyzn i 20,8 lat dla kobiet. Efektem zmian emerytalnych będzie zmniejszenie kosztów, jakie niesie ze sobą wypłacanie świadczeń o około 15 procent w przypadku mężczyzn i około 30 procent w przypadku kobiet. Można przyjąć, że średnio wydatki zasilanego z budżetu państwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na świadczenia emerytalne spadną o 25 procent. Tak należy rozumieć społeczny koszt proponowanych reform. Jeżeli dzisiaj wydatki ZUS na emerytów i rencistów wynoszą dużo ponad 12 miliardów złotych, to każdy sobie wyobrazi czwartą część tej kwoty. Jednocześnie wydłużenie czasu pracy spowoduje jeszcze większą konkurencję na rynku zatrudnienia. Czy zapowiadany niż demograficzny rzeczywiście zmniejszy liczbę osób pozostających bez pracy? Bezrobocie rejestrowane w urzędach pracy wynosi dzisiaj ok. 1,8 miliona osób. Nie wiadomo, ilu ludzi, których rejestry nie uwzględniają, może przeżyć jedynie dzięki emeryturze członka rodziny? Tego nikt nigdy nie policzy.Oczywiście powyższa symulacja ma wiele nieścisłości. Przecież nie mamy prawa zakładać, że czas życia przeciętnego emeryta nie wydłuży się znacznie. Nie możemy już dzisiaj zakładać braku ogromnego wzrostu gospodarczego, który da nam pracę i znacznie poprawi wydolność systemu emerytalnego. Może się zdarzyć, że będzie nam się żyło lepiej, wszystkim. Nie wiadomo jedynie, od kogo lepiej.

Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego

Wśród możliwości zabezpieczenia emerytalnego od 1 stycznia 2012 roku znalazł się nowy produkt -Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Zgodnie z ustawą z dnia 25 marca 20011 roku o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych, IKZE mogą być tworzone przez: fundusze inwestycyjne, domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską, zakłady ubezpieczeń na życie, dobrowolne fundusze emerytalne, utworzone przez powszechne towarzystwo emerytalne. Rozwiązania przyjęte dla Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) są zbliżone do obowiązujących w Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE), jednak jest kilka zasadniczych różnic. Limit wpłat na IKE jest ustalany kwotowo na dany rok i obowiązuje wszystkich oszczędzających. Limity wpłat na IKZE nie będą mogły przekroczyć w roku kalendarzowym 4 procent podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, ustalonej dla oszczędzającego za rok poprzedni (nie więcej jednak niż 4 procent kwoty ograniczenia wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe za rok poprzedni). Od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych można odliczyć wpłaty na IKZE. Natomiast wypłata z IKZE po zakończeniu okresu oszczędzania będzie opodatkowana dochodowo według skali podatkowej. Tak samo będzie opodatkowany zwrot środków zgromadzonych na IKZE oraz wypłata środków osobie uprawnionej w wypadku śmierci oszczędzającego. Na IKE wpłacane są środki po opodatkowaniu a wszelkie wypłaty są zwolnione z opodatkowania PIT. Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego można założyć niezależnie od innych ubezpieczeń takich jak IKE bądź pracowniczy program emerytalny (PPE). Środki zgromadzone na IKZE można transferować do innej instytucji prowadzącej takie konto. Nie można ich przelać na IKE lub do PPE. Wypłata środków zgromadzonych na IKZE może nastąpić wyłącznie na wniosek oszczędzającego, który ukończył 65 lat i wpłacał pieniądze na konto, co najmniej 5 lat kalendarzowych, lub osobie upoważnionej w przypadku śmierci oszczędzającego. Nowy produkt w katalogu ubezpieczeń emerytalnych zapewne nie zrewolucjonizuje rynku, będzie natomiast jego ciekawym uzupełnieniem.

Indywidualne Konto Emerytalne

Indywidualne Konto Emerytalne jest ustawowo opisanym planem oszczędzania na przyszłą emeryturę w ramach III filaru ubezpieczeń społecznych. IKE mogą być oferowane przez: banki (rachunek lub lokata), fundusze inwestycyjne (inwestycje w jednostki uczestnictwa wybranych funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez TFI), ubezpieczyciela (polisa na życie z funduszem kapitałowym); biura maklerskie (rachunek papierów wartościowych). Uczestnikiem IKE może zostać każda osoba, która ukończyła 16 lat, ma nieograniczony obowiązek podatkowy w Polsce i nie dokonywała wypłat transferowych z IKE do programu emerytalnego w danym roku. Na IKE może gromadzić środki tylko jedna osoba, nie są możliwe konta małżeńskie. Największą zaletą Indywidualnych Kont Emerytalnych jest zwolnienie z 19 procentowego podatku od wypracowanych zysków (tzw. podatek Belki). W związku z tym wprowadzono limit wpłat na IKE. Jest on ustalany dla wszystkich ubezpieczonych i nie może przekroczyć 150 procent prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na dany rok, które jest określone w ustawie budżetowej. W roku 2011 limit ten wyniósł 1077 zł. Wypłata może zostać zrealizowana na wniosek osoby ubezpieczonej, po ukończeniu przez nią 60 lat lub nabyciu uprawnień emerytalnych i ukończeniu 55 lat, pod warunkiem dokonywania przez nią wpłat na IKE przez co najmniej 5 lat. Wypłacający pieniądze nie może ponownie założyć konta. W przypadku śmierci posiadacza IKE wypłaty pieniędzy dokonuje osoba uprawniona. Wypłaty transferowej, czyli przelewu na inne konto może dokonać ubezpieczony lub osoba upoważniona w przypadku jego śmierci. Wypłata transferowa może być realizowana jako przeniesienie środków do programu emerytalnego lub w przypadku śmierci posiadacza na konto IKE osoby upoważnionej. Jeżeli jedna ze stron wypowie umowę o prowadzenie konta, środki zostają wycofane. Jeżeli umowę wypowiedział posiadacz konta, to instytucja prowadząca ma prawo do potrącenia opłat, co powinno być ujęte w umowie o prowadzenie Indywidualnego Konta Emerytalnego.

OFE

Reforma emerytalna wprowadziła w Polsce nowe instytucje zwane Powszechnymi Towarzystwami Emerytalnymi. Ich celem jest zarządzanie Otwartymi Funduszami Emerytalnymi w ramach II obowiązkowego filaru, w którym fundusze inwestują środki przekazywane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. OFE działają również w ramach III, dobrowolnego filaru ubezpieczeń społecznych. Wyniki finansowe, jakie osiągają Otwarte Fundusze Emerytalne wskazują, że ich wpływ na finansowe zabezpieczenie ubezpieczonych inwestorów jest iluzoryczny. Jednym z podstawowych zarzutów pod adresem OFE był mechanizm ich funkcjonowania i jego wpływ na zadłużenie emerytalne państwa. Z końcem 2009 roku zadłużenie to przekroczyło 261 miliardów złotych. Minister Jolanta Fedak, ówczesny minister pracy i polityki społecznej alarmowała: “Co piąta złotówka wypracowywana w Polsce została przeznaczona na wykupienie papierów dłużnych, które trafiły do OFE . Koszt obsługi długu emerytalnego wynosi 13,3 miliarda rocznie, a aktywa OFE wynoszą zaledwie 195 miliardów złotych.” Funkcjonował zatem system, w którym do OFE nie trafiały nadwyżki ale środki z emisji obligacji Skarbu Państwa, powiększając dług publiczny. Po burzliwej dyskusji doszło do nowelizacji prawa. Ograniczono kwoty, które fundusze obligatoryjnie otrzymywały. W pierwszych latach ZUS przekazywał OFE 7,3 procent podstawy wymiaru składki emerytalnej, obecnie przekazuje jedynie 2,3 procent. Jednocześnie nowe regulacje pozwalają funduszom na wzrost udziału akcji w ich portfelach. Początkowo było to 40 procent, w okresie przejściowym 42,5 procent a w 2012 roku 45 procent. Zmiany w prawie spowodowały zmniejszenie wpływów do OFE. Z 2 miliardów złotych miesięcznie do 700 milionów. Z punktu widzenia przyszłego emeryta najistotniejszym mankamentem Otwartych Funduszy Emerytalnych jest wysoki koszt obsługi kapitału, co w sposób bezpośredni wpływa na wysokość późniejszego świadczenia emerytalnego. Wyniki finansowe osiągane przez OFE są również przedmiotem krytyki zwłaszcza w porównaniu z instrumentami funkcjonującymi w III filarze. Wielu polityków mówi wręcz o potrzebie zlikwidowania Otwartych Funduszy Emerytalnych poprzez zniesienie zasady obligatoryjnego ich finansowania. Wpływ OFE na zabezpieczenie emerytalne Polaków może ilustrować pierwsza wypłata emerytury z OFE, która miała miejsce w 2009 roku. Po 10 latach uczestnictwa wyniosła ona 23,65 zł. Kwota śmieszna, nawet biorąc pod uwagę dochody ubezpieczonego na poziomie minimalnego wynagrodzenia.

Pracownicze Programy Emerytalne

Trzeci filar ubezpieczenia emerytalnego polega na dobrowolnym dodatkowym inwestowaniu pieniędzy w celu zabezpieczenia sobie środków na starość. Nawet pobieżne wyliczenia pokazują, że dwa obowiązkowe filary (ZUZ i OFE) nie są w stanie zapewnić przyszłym emerytom godnej starości. Stąd potrzeba dodatkowych inwestycji, które należy poczynić w czasie zawodowej aktywności. Trzeci filar może mieć formę pracowniczego programu emerytalnego. W Polsce jest obecnie zarejestrowanych ponad 1100 tego typu programów, w których uczestniczy kilkaset tysięcy osób. Pracownicze programy emerytalne są formą grupowego oszczędzania. Systematycznie odprowadzane składki pochodzą w części od pracowników, w części są finansowane przez pracodawców. Procentowy udział pracownika nie jest narzucony prawem i każdorazowo jest ustalany wraz z pracodawcą. Programy pracownicze są rejestrowane i nadzorowane przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Pracodawcy tworzący program emerytalny mają do wyboru jedną z trzech przewidzianych ustawowo form. Program może mieć postać pracowniczego funduszu emerytalnego. Może wynikać z umów o wnoszenie przez pracodawcę składek pracowników do funduszu inwestycyjnego. Może zakładać umowę grupowego ubezpieczenia pracowników na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Forma ubezpieczeniowa jest obecnie najpopularniejszym rozwiązaniem w naszym kraju. Zyski pracodawcy z organizacji pracowniczego programu emerytalnego są jedynie prestiżowe. Jednocześnie mogą w pewnym stopniu stanowić dodatkową motywację dla pracowników, dla których będą bonusem do wynagrodzenia. Zyski pracownika są takie same jak w przypadku wszelkich dodatkowych zabezpieczeń emerytalnych. Zabezpieczają dodatkowe środki finansowe na czas emerytury. Dają możliwość uzyskania świadczeń już od 60 roku życia. Środki pochodzące z programu pracowniczego nie podlegają opodatkowaniu dochodowemu i spadkowemu, nie mogą również zostać zajęte komorniczo. Wady tego typu programów ujawniają się w przypadku zmiany pracodawcy. Pracownik nie może kontynuować programu, jeżeli nowy pracodawca nie prowadzi tego typu przedsięwzięcia lub prowadzi je w innej formie lub też w innej instytucji finansowej.

Ubezpieczenia na życie

Ubezpieczenia na życie występują w czterech podstawowych wariantach. Mamy do wyboru polisę terminową, polisę bezterminową, polisę na życie i dożycie oraz polisę z funduszem inwestycyjnym (w ramach Indywidualnego Konta Emerytalnego). Dwie ostatnie są przydatne, jako zabezpieczenie emerytalne. Zaletą wyboru ubezpieczenia na życie, jako elementu zabezpieczenia emerytalnego jest ochrona finansowa naszych bliskich w przypadku śmierci, którą ubezpieczony jest objęty również przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Ochrona rozpoczyna się w chwili podpisania umowy z firmą ubezpieczeniową. Ubezpieczony ma również możliwość wyboru stopnia ryzyka inwestycyjnego. Strategie inwestycyjne zamykają się w trzech głównych obszarach. Strategia agresywna polega na maksymalnym zaangażowaniu kapitału w akcje spółek giełdowych. W związku z tym występuje dość duże ryzyko spadku wartości gromadzonych oszczędności i równocześnie istnieje również szansa na dużo większy zysk. W dłuższym okresie akcje zazwyczaj przynoszą największe zyski. Gwarancji jednak nie ma. Hossy i bessy, jakie nawiedzają giełdy mogą ułożyć się w sposób wysoce niefortunny dla przyszłego emeryta. Strategia bezpieczna polega na ograniczeniu portfela akcji na rzecz bezpiecznych papierów, jakimi są na przykład obligacje lub bony skarbowe. Inwestowanie bezpieczne zakłada stosunkowo niski zysk z zachowaniem maksymalnego bezpieczeństwa zainwestowanych środków. Zrównoważona strategia inwestowania zakłada w miarę proporcjonalny podział portfela pomiędzy akcje, a bezpieczniejsze papiery. Istotną wadą takiego oszczędzania na emeryturę jest stosunkowo wysoki koszt obsługi ubezpieczenia na życie. Inwestowane są stosunkowo niewielkie środki. W polisach tego typu ubezpieczenie na życie pochłania więcej środków niż jest inwestowane “na dożycie” po uzyskaniu wieku emerytalnego. Zaletą tego typu zabezpieczenia jest duże bezpieczeństwo inwestycji. Polisy gwarantują 100 procentową ochronę kapitału. Należy przy tym pamiętać, że ma to zastosowanie w chwili zakończenia inwestycji. Wcześniejsze wycofanie się z umowy powoduje znaczne straty szacowane dopiero w chwili podjęcia przez ubezpieczonego inwestora decyzji o rezygnacji. Deklarowana gwarancja nie zabezpiecza przed inflacją, a ochrona dotyczy jedynie kapitału i nie gwarantuje zysków.

Gwarantowane lokaty

Każdy ma swoją własną, prywatną receptę na zabezpieczenie sobie spokojnej starości. Na przekór agresywnym kampaniom reklamowym klienci nie mają zbyt dużego zaufania do towarzystw emerytalnych oferujących im zabezpieczenie finansowe na czas emerytury w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych. Wiele osób nie jest w stanie dokładnie przewidzieć swych stałych miesięcznych nadwyżek, które może zainwestować w produkty ubezpieczeniowe. Część z nich jest przekonana, że najlepszym sposobem są lokaty bankowe. Tego typu inwestycja nie wymaga stałych wpłat i nie powoduje zerwania umowy w przypadku braku wpłat. Wiele osób obawia się sytuacji, w której nie byłyby w stanie dalej opłacać składek emerytalnych na skutek utraty zatrudnienia. Pieniądze lokowane samodzielnie są zawsze dostępne. Mogą służyć, jako zabezpieczenie w dowolnej sytuacji życiowej. Lokaty bankowe są ustawowo objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości 100 tysięcy euro na osobę. W przypadku ogłoszenia upadłości banku fundusz wypłaca klientom odpowiednie kwoty w ciągu 20 dni. Obowiązujące przepisy nie przewidują zasady kompensowania należności i zobowiązań. Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłaca klientowi całą kwotę zgromadzoną na lokacie nawet, jeśli klient ma zobowiązania wobec banku, spłaca kredyt lub pożyczkę. Rozpoczęcie procedury wypłaty środków może się rozpocząć już w dniu podjęcia przez Komisję Nadzoru Finansowego decyzji o ogłoszeniu upadłości banku i nie jest konieczne oczekiwanie na decyzję sądu w tej sprawie. Gwarancje dotyczą zarówno lokat złotówkowych jak również walutowych, jednak wypłata nastąpi wyłącznie w złotówkach po przeliczeniu walut zgodnie z obowiązującym kursem. Kwota gwarancji dotyczy jednej osoby w jednym banku. Jeżeli konta w upadającym banku posiadają oboje z małżonków lub mają konto wspólne, to łącznie maksymalna gwarancja wynosi 200 tysięcy euro. Nie jest ważne, ile klient posiada w danym banku lokat. W przypadku posiadania lokat w kilku bankach, które jednocześnie upadną, limit kwoty gwarancyjnej jest oddzielny dla każdego banku. Jeżeli klient ma 5 lokat w różnych bankach, to każda z nich objęta jest gwarancją do 100 tysięcy euro. Jeżeli klient założył 5 lokat w jednym banku, to wszystkie łącznie są objęte gwarancją do 100 tysięcy euro.

Płać i módl się

Uczestnictwo w Otwartym Funduszu Emerytalnym jest obowiązkowe dla każdego obywatela Polski, który urodził się po 31 grudnia 1968 roku. Jeżeli ktoś nie wybierze sobie sam funduszu, z którym podpisze umowę, to taki wybór zostanie dokonany w drodze losowania. Ponieważ Otwarte Fundusze Emerytalne w celu wypracowania środków na emerytury członków prowadzą działalność inwestycyjną, to wiąże się to z określonym ryzykiem. Wydawać by się mogło, że skoro państwo zmusza obywatela do dysponowania częścią jego osobistego majątku, to również gwarantuje, że ten majątek nie zostanie roztrwoniony. Niestety, tak do końca nie jest. Co prawda nasze ustawodawstwo nakłada na fundusze emerytalne pewne obowiązki, jednak nie oznaczają one w żaden sposób, że istnieje gwarancja dla środków wpłacanych na OFE. W Polsce przyjęto zasadę, w myśl której równoważy się wyniki finansowe osiągane przez poszczególne fundusze i wprowadzono w tym celu minimalną wymaganą stopę zwrotu. Jest to stopa mniejsza o połowę lub 4 punkty procentowe od średniej ważonej stopy wzrostu dla wszystkich Otwartych Funduszy Emerytalnych, w zależności od tego, która z tych wartości jest niższa. Jeżeli dany fundusz nie osiągnie wymagalnej minimalnej stopy wzrostu, to będzie musiał dopłacić ze środków własnych kwotę potrzebną do osiągnięcia tej wartości. Minimalna wymagana stopa wzrostu nie zabezpiecza jednak naszych pieniędzy, nie gwarantuje zysków otwartych funduszy. Ona gwarantuje, że emerytura wypracowana w funduszu X nie będzie niższa od tej, którą dla swych członków wypracował fundusz Y. Można sobie wyobrazić sytuację, w której większość funduszy przynosi straty i pojawia się ujemna stopa wzrostu. Nasze straty nabierają wtedy wymiernych wartości. Protesty obywateli, którzy chcieli wycofać swoje środki z OFE miały finał przed Sądem Najwyższym. Adam Mielczarek podnosił, że w polskiej konstytucji jest prawo do ubezpieczenia społecznego, ale nie ma tam zapisanego obowiązku ubezpieczeń. Jego zdaniem ludzie powinni mieć prawo do samodzielnego dysponowania swoimi pieniędzmi. Po 9-letnim procesie, który toczył się przed różnymi sądowymi instancjami, Sąd Najwyższy uznał płacenie na Otwarte Fundusze Ubezpieczeniowe za obowiązkowe. Dzisiaj OFE dysponują pieniędzmi 13 milionów Polaków, a fundusze zgromadziły niecałe 200 miliardów złotych. Jakie będą emerytury wypracowane z tych środków nie wiadomo. Wolny rynek w teorii oznacza prawo do zysków i groźbę strat. W przypadku OFE wolny rynek oznacza obowiązek płacenia i prawo do modlitwy o jakikolwiek grosz na starość.

Obrót nieruchomościami z obciążona hipoteką

Lwia część transakcji na rynku mieszkaniowym jest przeprowadzana dzięki kredytom hipotecznym. W efekcie nieruchomości mają obciążoną hipotekę. Do sprawdzenia tego faktu wystarczy wgląd w IV dział księgi wieczystej, w którym widnieją stosowne adnotacje. Zdarza się, że takie mieszkania lub domy trafiają na rynek i pojawia się problem z ich kupnem bądź sprzedażą. Banki bardzo często stosują w umowach kredytowych zapisy, z których wynika, ze w przypadku zmiany właściciela kredytowanej nieruchomości, kredytobiorca winien niezwłocznie spłacić całe zadłużenie. Sprzedając nieruchomość z obciążoną hipoteką klient powinien sprawdzić w banku aktualne saldo zadłużenia i wysokość opłat za wcześniejszą spłatę kredytu. Mając te informacje jest w stanie precyzyjnie określić stan swoich finansów oraz zobowiązań, które staną się wymagalne w chwili, gdy sprzeda obciążoną nieruchomość. W chwili sprzedaży należy zawrzeć w akcie notarialnym stosowną informację o tym, jaka część (lub całość) kwoty ma być przelana na konto bankowe w celu spłaty należności banku. Warto, aby kupujący pamiętał o takim zapisie, bowiem dzięki temu będzie mógł niezwłocznie przystąpić do wykreślenia z księgi wieczystej zapisów obciążających hipotekę na rzecz banku kredytującego poprzedniego właściciela. Nabywca powinien dopilnować, czy kwota, jaką płaci sprzedającemu za nieruchomość jest wystarczająca do pokrycia kredytowego zadłużenia tego ostatniego. Szczególną uwagę należy przykładać do kredytów walutowych. Duże wahania kursów mogą być przyczyną kłopotów, gdyż po przeliczeniu walut na złotówki po niekorzystnym kursie może wystąpić niedobór środków. Wtedy nabywca będzie miał kłopoty z uwolnieniem hipoteki od obciążeń. Może to być istotne w przypadku kupowania nieruchomości przy pomocy kredytu. Sprzedawca obciążonej nieruchomości ma również możliwość uwolnienia jej hipoteki przed sprzedażą poprzez przeniesienia zabezpieczenia na inną nieruchomość. Istotne, aby nieruchomość nie była obciążona hipotecznie na rzecz innych podmiotów a jej wartość była wyższa niż zabezpieczana kwota.